BAJECZNIE - Robin z Polski - komiks nie- polityczny

Robin Donald – niech się stanie Premiera - Donald Premiera

Zajrzyjmy do Robina . Do siedziby Premiery weszli Robin Mały oraz Financ Rozrowski.

 

Robin Donald – reinkarnacja – niech się stanie Premiera - Donald Premiera

- Słuchaj Robin, jest w naszym państwie źle, a do końca roku będzie jeszcze gorzej – krzyknął wchodząc Financ.

Donald Robin Premiera- A w kolejnym roku – zapytał Robin z nadzieją w głosie?

- A w przyszłym roku to będzie … zupełnie najgorzej.

Radek Mały - spec od Angeli i brytów- A ta cholerna Unija germańsko-brytowa nie chce dać nam kasy, którą obiecała – dodał sfrustrowany Radek Mały.

- Co takiego? – wykrzyknął zdziwiony Robin. – Jest źle, a Piękna Agnela nie chce nam dać kasy? Co ona sobie myśli? Jak ja zapanuję nam Szeryfem i jego bandą bez kasy? Radek Mały, przecież to Ty miałeś zadbać o kasę od Agneli? Czyż nie?

- Tak Panie.

- Wal się, teraz to mnie Panem nazywasz, bo co myślisz, że ja Cię oszczędzę? Ja ci, ja ci, … eeeech - machnął ręką strasznie zdenerwowany Donek.

- Może Króla poprosić o pomoc – zapytał Mały Radek?

- Króla to możemy poprosić jedynie o kolejny żyrandol – zasugerował z przekąsem Financ.

- A Ty Financ, co? Co Ty sobie myślisz? Miałeś dbać o kasę dla ludu, żeby Szeryf nie powstał z pół martwych? A teraz mówisz, że będzie źle, a może nawet jeszcze gorzej?

Wtem przez lekko uchylone drzwi jak cień wsunął się do pokoju Bonifacy Michałko.

- Przez przypadek słyszałem Waszą rozmowę i chyba mam pomysł, jak na jakiś czas wśród ludu schłodzić emocyje związane z nie najlepszą ich sytuacją. Dzięki temu chwilowo odwrócimy uwagę ludu od złego Szeryfa.

- Przez przypadek usłyszałeś – żulu jeden, podsłuchiwałeś – powiedział Financ oburzonym głosem.

- Proponuję – zawiesił swój głos Bonifacy na chwilę napawając się ich zainteresowanymi i zazdrosnymi o pomysł minami – proponuję obwołać Robina Premierą!

- Co? Premierą? Jaką znowu Premierą – zapytał zdziwiony Radek.

- Wymyślili to już brytowie, u nich ten co skupia się na żyrandolach zwany jest Królem, a ten co rządzi Pierwszym Ministrem, czyli Premierą.

- A nie przez przypadek PrimeM? – zapytał Financ.

- Moja nienaganna angielszczyzna – powiedział wzniośle Radek Mały – podpowiada mi, że chodzi Wam o Primera.

Robin zgorszony spojrzał na samochwałę Radka Małego i zapytał:

- Dlaczego miałbym obwołać się Primerą? Donaldem Robinem Premierą?

- Bo wówczas nasz lud zobaczy, że jesteś Pani równie władczy i dostojny jak rządzący potężną Bretanią. I chwilowo lud zapomni o głodzie, braku pracy i paru innych niedogodnościach życia – podsumował Bonifacy.

- Już rozumiem – szyderczy uśmiech przewędrował przez twarz Robina:

Nasz lud jest ciemny, biedny, głupi i to chętnie kupi,
bo na mojej władczej funkcji i na świętach się skupi.

- A my tymczasem pojedziemy do Pięknej Agneli – porozmawiać o Eurodenarach które nam obiecała w dużych ilościach – przedłużył wywód Robina Radek Mały.

 

I tak się stało, Robin został obwołany Donaldem Premierą, lud skupił się na świętach, Robin ze swoją wesołą kompaniją pojechał do Pięknej Agneli. W sumie szkoda, że nie pojechał jeszcze dalej, może by już nie wrócił?

 

Tylko Szeryf był z tego całego obwołania bardzo niezadowolony, bo w Nowy Rok wchodził z bolącą od problemów głową, ciągle kombinując jak przejąć władzę w państwie Lechitów i Polan.

 

Zobacz w menu ciąg dalszy: Robin Donald – reinkarnacja – niech się stanie Premiera - Donald Premiera

Struś Inteligent o związkowcach i politykach

Struś Inteligent o związkowcach i politykach poswojsku.com.pl oraz na naszym kanale: youtube.com/user/poswojsku/videos
 

Prezes Jarek zaginął- humor Okiem Strusia

Struś Inteligent o Prezesie Jarku poswojsku.com.pl oraz na naszym kanale: youtube.com/user/poswojsku/videos